10. March 2016

Humans of Tserakvi: twarz gruzińskich wsi (foto, film)

humans_of_tserakvi_2

 

“Humans of Tserakvi” jest projektem o mieszkańcach małej wsi, pod tym samym imieniem, na południowym-wschodzie Gruzji.

Celem projektu było pokazanie prawdziwej twarzy “zapomnianych przez Boga” miejsc w Gruzji. W dzisiejszych czasach wiele gruzińskich wiosek walczy o przetrwanie i Tserakvi jest jedną z nich. Wioska nie jest wspomniana w żadnym przewodniku turystycznym i nawet sami Gruzini nie dokońca wiedzą gdzie się znajduje. Ludzie tam nie mają pracy, żyją w trudnych warunkach, w większości bez bieżącej wody i ulicznego oświetlenia. I wszystko co im zostało to nadzieja, odwaga w sercu i nieskończone piękno krajobrazu. Tserakvi w tym projekcie jest pokazane jako symbol małych społeczności żyjących w zapomnianych miejscach.

 

Projekt składa się z dwóch części: fotograficznej i filmowej. Film ilustruje sytuację w wiosce z dokumentalistycznego punktu widzenia. Daje możliwość zobaczyć bohaterów i poznać ich osobowości, zobaczyć warunki w jakich żyją i dowiedzieć się troszkę więcej o festiwalu “One Caucasus”, który to powoduje, że Tserakvi przez chwilę tętni życiem i daje nadzieje mieszkańcom na poprawę. Natomiast zdjęcia pokazują majestatyczne piękno miejscowego krajobrazu i pozwalają ‘zajrzeć w duszę’ bohaterom projektu.

 

 

W broszurze dostępnej online można znaleźć więcej wywiadów i zobaczyć wszystkie zdjęcia wybrane do projektu.

 

 

Projekt “Humans of Tserakvi” był zrealizowany przy pomocy STEP BEYOND travel grant/ European Cultural Foundation przez dziennikarzy i fotografów Annę Perepechai (Ukraina) i Iwę Pawlak (Polska). Projekt był zrealizowany w ramach EVS, w który autorki były zaangażowane w 2014-2015 roku, w trakcie pracy z niemiecką organizacją kulturalną Kultur Aktiv.

 

 

 

Humans-of-Tserakvi-logo-line


17. September 2015

Pewna wyprawa na Kaukaz – festiwal i przygody wolontariuszy EVS z Kultur Aktiv.

 

Historia wolontariuszy EVS, którzy pojechali na Kaukaz z pomocą grantu podróżniczego STEP BEYOND.

 

Jeżeli nigdy wcześniej nie byłeś na Kaukazie, to nic nie wiesz o tym regionie. Fotografie, filmy, muzyka czy literatura, nic nie oddaje tych uczuć, które zbierasz w sobie, będąc tam. Potrzebujesz tylko kilka dni żeby poczuć się jako miejscowy i później, na tyle silnie przywiążesz się do tej ziemi, że już nigdy nie opuścich tego miejsca, przynajmniej w snach. Ale żeby poczuć to uczucie to musisz tam pojechać.

 

Byłam już kiedyś na Kaukazie ale tym razem to nie chęć zwiedzania mnie tam ściągnęła. Teraz jestem w trakcie robienia mojego EVS, razem ze mną na wolontariacie jest Iwa z Polski. Pracujemy w Dreźnie dla organizacji Kultur Aktiv, która jest skoncentrowana na Europie Wschodniej i Kaukazie. Kiedyś usłyszałyśmy od naszego menadżera o festiwalu “One Caucasus”, który odbywa sie w małej wiosce Tserakvi w południowo-wschodniej Gruzji. Sam pomysł festiwalu wydał się nam interesujący i zdecydowałyśmy się pojechać tam jako wolontariusze.

 

 

One Caucasus Festival jest międzynarodowym festiwalem i częścią długoterminowego programu zorientowanego na kreacji inspirującego i bezpiecznego miesjca dla spotkań młodzieży z Kaukazu. Na celu ma zbliżenie się zwaśnionych nacji, wymianę, muzykę, globalne i lokalne społeczności i wolność w byciu sobą. Przez 3 dni ludzie z całego świata przyjeżdżają do Tserakvi żeby dzielić się muzyką, przemyśleniami, wiedzą, umiejętnościami i wszystkim innym co jest możliwe do podzielenia. Uznałyśmy sam festiwal za fajny i potrzebny, ponieważ takie wydarzenia są wyjątkowo ważne dla małych społeczności, zwłaszcza w takich zapomnianych wioskach jak Tserakvi.

 

12036445_728627407242455_7712535330318181164_n

 

Odkąd pojawił się pomysł żeby tam pojechać, myślałyśmy co jeszcze możemy zrobić w Tserakvi. Z jednej strony poznałyśmy na własnej skórze już wcześniej, co oznacza gruzińska gościnność, jak mądrzy i przyjaźni są ludzie mieszkający w tym państwie. Z drugiej strony wierzyłyśmy, że możliwe jest zbudowanie prawdziwego obrazu kraju, tylko przez podróż do małej wioski i spotkania z miejscowym. Oto jak wpadłyśmy na pomysł zrobienia swojego projektu, nazwanego przez nas “Humans of Tserakvi”. Zdecydowałyśmy się spotkać się z mieszkańcami wioski i opowiedzieć przez film ich historie.

 

Tutaj możesz przeczytać więcej o naszym projekcie: HUMANS OF TSERAKVI: the face of the small Georgian village

 

 

humans_of_tserakvi_perepechai_pawlak_010

 

W nocy kiedy przyleciałyśmy na lotnisko w Kutaisi padał deszcz. Mężczyzna ze służby granicznej dał każdej z nas po butelce gruzińskiego wina jako prezent i pewnie wkroczyłyśmy w mokrą ciemność. Następnego dnia wzięłyśmy autobus to Tbilisi, później Marneuli i Tserakvi. Cała droga zajęła nam około 6 godzin. Na końcu przyjechałyśmy do szkoły, która znajduje się praktycznie na początku wioski, gdzie żyli inni wolontariusze i na której to terenie odbywał się festiwal.

 

 

Było wręcz niewiarygodnie łatwym złapać kontakt z innymi ludźmi – zespół festiwalowy był dobrze dobrany i każdy “nadawał na tej samej fali”. Była to prawdziwa wymiana młodzieżowa i byłyśmy bardzo szczęśliwe biorąc w niej udział.

 

IMG_2519

 

W trakcie pierwszych dni pomagaliśmy zespołowi w przygotowaniach do festiwalu, w wolnych chwilach chodząc do wioski żeby poznać naszych bohaterów. Jak miłym było było uczucie, że znasz ich od wieków, chociaż rozmawiacie dopiero 5 minut. Zazwyczaj ludzie, których spotkałyśmy na naszej drodze zapraszali nas do swoich domów przynajmniej na kawę, z związu z czym nasz grafik rozjeżdżał się już w pierwszej połowie dnia. Ale czas nie ma specjalnie znaczenia jeżeli spotykasz uczciwych ludzi, którzy otwierają przed Tobą swoją duszę…

 

DSCF0093

 

Kiedy rozpoczął się festiwal dołączyliśmy do zespołu dokumentalnego. Nagrywaliśmy i fotografowaliśmy koncerty, warsztaty, odwiedzających i towarzyszące temu eventy. Rezultaty naszej pracy będą podsumowane i pokazane na Radio nEuropa, stronie Kultur Aktiv i innych platformach.

 

Sporą częścią naszego projektu były warsztaty fotograficzne przeprowadzone w czasie festiwalu. W czasie dwóch dni rozmawialiśmy z odwiedzającymi festiwal o regułach fotografii, dawałyśmy porady, dzieliśmy się swoimi metodami i zadawałyśmy prace domowe, które omawiałyśmy później. W drugiej części warsztatów rozmawialiśmy o mobilnej fotografii i prowadziłyśmy dyskusję. Uczestnicy byli bardzo zmotywowani, pokazywali swoje zdjęcia przed publicznością, po czym razem chodziliśmy polować na dobre ujęcie. Każdego dnia robiłyśmy konsulatcje dotyczące pytań związnych z fotografią. Pomagałyśmy im znaleźć odpowiedni temat do zdjęć, edytowałyśmy i dokonywałyśmy selekcji wybranych materiałów i inspirowałyśmy ich. Na końcu miałyśmy bardzo pozytywny feedback i całkiem niezłe ujęcia pokazywane na dużym ekranie.

 

 

W ramach festiwalu starałyśmy się wziąść udział we wszystkich akcjach: Kids Zone, Open Cinema, warsztatów dla aktywistów, teatralnych i tanecznych. Wieczorami, w czasie pracy na scenie słuchaliśmy z przyjemnością grających artystów. Filmowałyśmy i fotografowałyśmy koncerty grup takich jak: Warsaw Horns (Polska), Shota Adamashvili (Gruzja), Natural Born Lovers (Gruzja/USA), The Bambir (Armenia), Mamadou Diouf (Polska/Senegal), Marneli (Gruzja+Gruzińscy Azerbejdżańcy), Pako Sarr (Senegal), Caucasus Youth Project (Gruzja/Armenia/Azerbejdżan) and GORDELA (Georgia).

 

 

Kiedy festiwal kończył się dla publiczności nie oznaczało to, że kończy się też dla nas. Wciąż spotykałyśmy się z miejscowymi i zbierałyśmy informację do projektu. Ostatni wieczór postawił kropkę nad i w naszej wyprawie. Byłyśmy zaproszone na wieczór poetycki w muzeum sławnego pisarza Mikheila Javakhishvili, który urodził się w Tserakvi. Było niemożliwym zrozumienie gruzińskiej poezji, ale byliśmy pod wrażeniem emocji, jakie pokazywali recytatorzy w czasie tego wieczoru.

Ta podróż dała nam wielką możliwość zakochać się w Kaukazie i zrobić coś pożytecznego dla lokalnej społeczności. Nasze marzenie stało się realne dzięki pomocy STEP Beyond Travel Grant. Chcielibyśmy podziękować European Cultural Foundation za zaufanie, pomoc i zainteresowanie w naszym pomyśle. Jesteśmy także bardzi wdzięczni za wsparcie ze strony Kultur AktivFundacja Inna Przestrzeń i zespołu One Caucasus Festival.

Humans-of-Tserakvi-logo-line


19. September 2014

Wrażenia z festiwalu Jeden Kaukaz

“Teraz nie tylko Gruzja, lecz cała Europa będzie znała nasz region. To ważne,” mówi Givi, który przyjechał serwować tradycyjne gruzińskie chaczapuri podczas festiwalu Jeden Kaukaz.

Od 25. do 31. sierpnia 2014 roku międzynarodowy festiwal i długoterminowy program terenów pogranicza Jeden Kaukaz skupił artystów i działaczy z całego świata w Tserakvi, spokojnej i uroczej wsi w rolniczym okręgu niziny Marneuli. Nastawiony na tworzenie inspirującej i bezpiecznej przestrzeni dla spotkań młodych ludzi z Kaukazu festiwal prezentuje szeroką gamę sztuk i kultur Azji, Ameryki, Afryki, Europy i, oczywiście, Kaukazu. Tserakvi jest usytuowane niedaleko krajów trójkątu Południowego Kaukazu – Armenii, Gruzji i Azerbejdżanu. Region ten ma szczególny potencjał łączenia wszystkich trzech nacji – pomimo istniejących konfliktów regionalnych i sytuacji politycznej.

Georgien_Lena_1897 Georgien_Jan_0497 Georgien_Jan_0481

„Hodujemy tu owoce i kukurydzę i sprzedajemy je. Żyjemy razem z Ormianami i Azerami. Tą drogą dojdziesz do Shahumyan, Ormiańskiej wsi, a tą – do Sadakhlo. Większość mieszkańców to Azerowie.” – wyjaśnia Geva, kierowca marszrutki podczas długiej drogi do miejsca festiwalu.

I oto jesteśmy na festiwalu – duża, pozbawiona zieleni dolina z budynkiem szkolnym i drewnianymi budkami wokół.

Wszystko zostało zaprezentowane jako synteza współczesnych i klasycznych elementów – nie tylko z Kaukazu, ale także z Europy. W małych drewnianych budkach można było cieszyć się jedzeniem z Gruzji, Indii i Birmy. Nie jestem pewna, czy zawody w siłowaniu się na rękę Ormian i Azerów (przyjacielsko uściskujących się po wszystkim) były pomysłem organizatorów. Podczas festiwalu wszyscy byli sąsiadami i dzielili swoje życie codzienne.

„Oczywiście, w Gruzji jest gorąca publiczność. Jednak my widzimy w niej coś więcej, gdyż także jesteśmy z gór. Muzyka góralska jest do siebie podobna i mamy dużo radości współpracując z gruzińskimi muzykami.” mówi Krzysztof Lasoń, członek polskiej grupy Vołosi, która była zaproszona do dania koncertu podczas festiwalu. „Tym razem gramy z Chveneburebi i bardzo się z tego powodu cieszymy. Da się odczuć, że mają wielkie serce do muzyki. Zaczęliśmy grać wczoraj i już znaleźliśmy wiele wspólnych cech w muzyce. Nie jestem świadom, jakie możliwości daje muzykom Gruzja, ale z pewnością może się pochwalić naprawdę doskonałymi artystami. Nie są być może tak znani na świecie, za to bardzo, bardzo dobrzy.”

„Prezentujemy tu narodowe potrawy.” opowiada mój kolejny rozmówca. „Przede wszystkim chaczapuri z serem, a tam jest potrawa z regionu Svanski – zwana kukdari, to coś w rodzaju pizzy. Tu mamy kukdari z wołowiną, a to – korjiki – ciastka, co jeszcze – gotowane kolby kukurydzy”.

Nie mogę nie wspomnieć o tym, jakie było moje pierwsze wrażenie z festiwalu. Cała przygoda rozpoczęła się w Tblilisi. Ciężkie miecze i orzeł – nasz towarzysz podróży w małej marszrutce do Tserakvi – dawały poczucie, że coś prawdziwego – coś z gór wkrótce się wydarzy. Można było to rozpoznać po tradycyjnych ornamentach na średniowiecznych bransoletach i pierścieniach, które mieli na sobie mężczyźni w naszej marszrutce. Podróżowaliśmy z ludźmi z Shavparosnebi – Gruzińskiej Federacji Sztuk Walki. Mieli oni zaprezentować różne formy tradycyjnej walki i szermierki. „W naszym regionie od zawsze musieliśmy walczyć i to było czymś, w czym musieliśmy być mistrzami.” mówi dowódca grupy. „Dzisiaj naszym zadaniem jest pokazać to, co kiedyś mieliśmy, skąd pochodzimy.”

„Bardzo mnie cieszy, że festiwal odbywa się właśnie tutaj. To pierwszy raz, gdy tego typu wydarzenie ma miejsce w tym rogu, gdzie żyjemy.” mówi jeden z odwiedzających. „Znam Europę i spędziłem tam wspaniały czas. Ale Kaukaz jest moim szczęściem, jestem z niego dumny. To nasze obyczaje i nie możemy ich stracić”.

Festiwal odbył się dzięki wsparciu warszawskiej fundacji Inna Przestrzeń oraz organizacji partnerskich, szczególnie Kultur Aktiv z Drezna.


Akcja

Humans of Tserakvi: twarz gruzińskich wsi (foto, film)
Humans of Tserakvi: twarz małej gruzińskiej wioski
Pewna wyprawa na Kaukaz – festiwal i przygody wolontariuszy EVS z Kultur Aktiv.
Akcja

Potrzeba twórczej incjatywy: Wolność dla wrocławskich krasnoludkow uwięzionych w Dreźnie!
10 metrów Metzu – prezentacja Alekseya Manukyana w Dreźnie
Akcja

Wrażenia z festiwalu Jeden Kaukaz
Dźwięk

Radio nEUROPA 2016 Broadcast Juli_July
Radio nEUROPA Broacast coloRadio August
Radio nEUROPA Audycja: Kosowo 07.07.14
Dźwięk

Radio nEUROPA Audycja: Czechy 2 – 06.10.2014
Radio nEUROPA Broadcast Focus Czech Republic
Dźwięk

Radio nEUROPA Audycja: Litwa 05.05.14
Dźwięk

Vanadzor Jazz Band – Armenian Jazz
MDP LIVE manic depression – Armenian Rock Music
SARD – LIVE IN STUDIO – Armenian Rockmusic
Don’t call it unplugged – Acoustic Folk from Armenia
Yeghniki Pes Tsur Mi ashe – Hovhannes Aleksanyan (Voice)
Anahit Dilbaryan, Kanoon – Sevan Fisherman’s Dance
Anahit Dilbaryan, Piano Toccata Kchachaturian
Armenian Folk Song – Harutyan Chkolyan, Duduk “A Cool Wind is Blowing”
El Kony “touch your mind” Armenian Independent Electronic Music
Armenian Divine Liturgy – Komitas by Hover Choir
Radio nEUROPA Broadcast Focus Armenia
Dźwięk

Radio nEUROPA Broadcast Focus Nagorny Karabakh
Dźwięk

Radio nEUROPA Broadcast Focus Ukraine
Dźwięk

Radio nEUROPA – Special Talk with Lena Kruglova from Simferopol Crimea
Dźwięk

Radio nEUROPA – Special Talk with Nick Dzychka Ukraine
Dźwięk

Radio nEUROPA Broadcast Focus Poland
Dźwięk

Radio nEUROPA Broadcast Focus Russia
Dźwięk

Radio nEUROPA Broadcast Focus Aserbaidshan

Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /www/htdocs/w0113898/www-radio-neuropa-net/wp-content/themes/neuropa/includes/map.inc.php on line 148
przesuń mapę
AKCJA
Dźwięk
ZDJĘCIA